środa, 17 grudnia 2014

o świętowaniu

"Siedzę" właśnie nad tekstem kazalnym na Wigilię. Tekst piękny o narodzeniu Jezusa z Łk 2,1-14. Wzruszam się. Sięgam pamięcią do swojego dzieciństwa. Najpiękniejszy wieczór w roku. Wieczór do którego tęsknię.
Niektórzy mówią o magii Świąt Bożego Narodzenia, o tym, że są to święta dzieci. Rzeczywiście mówimy o Dziecku i chcemy, aby dla naszych dzieci te święta były najpiękniejsze. Dla mnie Wigilia jest czasem, kiedy "przenoszę się" do swojego dzieciństwa. Jakby był to dzień, w którym wieczność styka się z codziennością, z tym co przemijające. Przenosząc się, chcę zatrzymać czas. Tak jakbym bał się przemijania. Myślę, że jest to nasza ludzka potrzeba powodowana strachem, świadomością, że jesteśmy tutaj tylko na chwilę. Bóg wpisał w nas wieczność, dlatego do niej tęsknimy. Czy mam jednak tęsknić do dzieciństwa, do tego, co nierzeczywiste? Czy Bóg nie daje mi czegoś wspanialszego dzisiaj?
Mogę świętować i czynię to z wielką rozkoszą. Mogę świętować i Bóg zaprasza mnie do "dotykania" wieczności, a raczej Siebie, Tego Żywego, Wiecznego. Mogę świętować każdego dnia. Czas z Bogiem to wielki przywilej. Dla mnie są to wczesne ranki. Mogę świętować i widzieć, że moje życie w coraz większej bliskości Boga zamienia się w jeszcze większe "święto". Słowo "święto" pochodzi przecież od "święty". Jedynie Święty zaś daj mi Siebie. To prawdziwa rozkosz. Tego "świętowania" coraz więcej, bo powoli "przenoszę"się do wiecznego święta w Niebie.
Piszę o tym, nie dlatego, żeby się chwalić, to jest łaska. Piszę, aby powiedzieć, że to takiego "świętowania" jest zaproszony każdy człowiek. To jest oferta dla Ciebie! Nie czekaj na jeden dzień w roku! Już dziś zacznij szukać wieczności, a przede wszystkim Tego Wiecznego - Boga. Jeśli to robisz, to włóż w to wszystkie swoje siły, aby "świętować" jeszcze piękniej - rozkoszuj się Panem!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz