poniedziałek, 22 grudnia 2014

choinka z przeceny

Kupiłem ostatnio choinkę. Mogłem wybrać sam a potem ją wyciąć z ogrodu. Nasze fundusze nie były zbyt wysokie, wiec wybrałem "choinkę z przeceny" za 50% normalnej ceny. Przecena ze względu na krzywiznę. Kiedy popatrzę się dokładniej linii pnia, to widzę dość mocne pokrzywienie. Mimo to czubek ciągnie mocno do góry. Wybrałem ją z tego ogrodu nie tylko z powodu niższej ceny, ale dlatego, że ja (jak każdy inny człowiek) jestem podobny do tego drzewka - też mam swoje krzywizny.
Często upadam i w mojej biografii są rzeczy, których się wstydzę. Mimo to chcę być zwrócony do góry. To moja jedyna szansa. Każdy mój upadek ma mnie popychać do jeszcze większego szukania Boga, koncentrowania się na Chrystusie. Kiedy upadam szatan oskarża mnie, policzkuje, mówi: "popatrz na siebie, kim jesteś!". Mogę koncentrować się na sobie, ale to sprawia, że tracę siły. Mogę też swoje oczy kierować w stronę krzyża i osoby Chrystusa - wtedy nabieram siły. Jestem "krzywy", ale Chrystus wybrał mnie, abym szedł za Nim. W przeciwieństwie do tej choinki za mnie zapłacono najwyższą cenę. Chrystus jest dla mnie uratowaniem. Ja zaś jestem dzieckiem Króla i mogę ukryć się w Zbawicielu.
Kiedy upadasz nie daj się zmiażdżyć przeciwnikowi, ale biegnij ze wszystkich sił do Chrystusa takim jaki jesteś. Koncentruj na nim swój wzrok.
Moja choinka prezentuje się wspaniale. Pokochałem ją (jeśli można użyć tego słowa do drzewka, które za kilka tygodni zostanie wyrzucone do spalenia) - ja też jestem umiłowany ze względu na Chrystusa. A Zbawiciel sprawia, że staję się piękniejszy - przemienia, uświęca, sprawia, że świecę dla innych. Liczy się tylko łaska.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz