czwartek, 20 listopada 2014

Pan z obrożą

Humor lekcji religii:
Ponieważ niezbyt często chodzę w koloratce do szkoły, ostatnio chłopak z 5 klasy SP zadał mi dziwne pytanie: "proszę księdza, a jak się zakłada taką obrożę?". Cóż, rzeczywiście jestem panem z "obrożą". Na tej samej lekcji inne dziecko z pełną powagą zadało mi pytanie: "a czy Adam z Ewą to byli katolicy?". Akurat mówiliśmy o różnicach wyznaniowych. On usłyszał od swojego kolegi wcześniej, że świadkowie Jehowy pojawili się już w czasach pierwszych ludzi.
Można się czasami pośmiać. To dobrze. Bywają też moment, kiedy trzeba mocno się natrudzić nad trzymaniem dyscypliny. Bez wątpienia do takich dni należy czwartek. W tym dniu mam na 3 lekcjach pod rząd zupełnie inne klasy na każdej lekcji. To znaczy na jednej lekcji realizuje 2 różne tematy z różnymi klasami. Plan został tak ułożony, by dzieciaki nie musiały czekać na lekcje. Taka lekcja jest dość wyczerpująca. Trzeba się nagimnastykować. Tyle na dziś, jestem zmęczony.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz