środa, 19 listopada 2014

Nie widzę swoich pleców, czyli o "sekciarstwie" słów kilka

Dlatego weźcie całą zbroję Bożą, abyście mogli stawić opór w dniu złym i, dokonawszy wszystkiego, ostać się. Ef 6,13
Kiedy zastanawiam się nad poszczególnymi elementami zbroji, to widzę, że żołnierz miał zabezpieczony tylko swój przód. A co by było, gdyby w jakiś sposób w czasie walki wróg podszedł go z tyłu?
Kiedyś słyszałem ciekawą interpretację tego szczegółu. On nigdy nie walczył sam. Zawsze byli inni żołnierze, którzy walczyli razem z nim i ochraniali jego plecy. 
Ja też nie widzę swoich pleców i często jestem atakowany przez przeciwnika w sposób, którego sobie nawet nie uświadamiam. Czasami wydaje mi się, że wszystko jest w porządku, gdy tymczasem jestem w błędzie. Na szczęście nie walczę sam. Bóg dał mi wspaniałą żonę, która często pomaga mi rozpoznać zagrożenie. Jesteśmy od siebie bardzo różni. To jednak sprawia, że widzimy różne rzeczy. Niejeden raz ostrzeżenie z jej strony sprawiło, że mogłem się zatrzymać i nie brnąłem w to, co złe.
Bóg dał mi również wspaniałych przyjaciół. Spotykamy się co tydzień, żeby razem się zachęcać i motywować do dalszego boju. Wiele razy Bóg użył ich, aby ochronić moje duchowe "plecy". Wiem, że kiedy staję na ambonie, oni noszą mnie w modlitwach. Ja też się o nich modlę. 
Niejeden raz słyszałem, że ktoś mówił, że to sekciarstwo, kiedy chrześcijanie spotykają się po domach, aby się razem modlić i studiować Słowo. Nie zgadzam się z taką opinią. Dla mnie jest to ważny element chrześcijańskiej dyscypliny. Uważam, że powinniśmy mieć przyjaciół, z którymi możemy rozmawiać o Bogu i swoich doświadczeniach. Dobrze, jeśli są to bardzo różne osoby, bo możemy się wzajemnie uzupełniać i dostrzegać zagrożenia, w które wchodzimy. W ten sposób również uczymy się wzajemnej miłości i tego, czym jest Kościół - wspólnotą, która dzieli swoje chrześcijańskie życie. 
Dziękuję Panu Bogu za moją żonę i moich przyjaciół. 
"Dlatego nie bądźcie nierozsądni, ale rozumiejcie, jaka jest wola Pańska. I nie upijajcie się winem, które powoduje rozwiązłość, ale bądźcie pełni Ducha, rozmawiając z sobą przez psalmy i hymny, i pieśni duchowne, śpiewając i grając w sercu swoim Panu". Ef 5,17-19

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz