czwartek, 13 listopada 2014

Dla wszystkich, których gorszę swą polszczyzną i nie tylko

Wybaczcie drodzy, że nie zawsze słowa i konstrukcje są poprawne. Wiem, że niektórych gorszę swą kosmatością językową. Zawsze miałem problemy w tej kwestii. Cóż, mógłbym odłożyć i nie pisać. Tak nie zrobię. Jestem otwarty na wszelkie słowa krytyki. Choć nie powiem, że słuchać jej lubię i łatwo przyjmuję, ale tylko tak mogę pracować nad sobą. Postanowiłem pisać ku zbudowaniu serc choćby niewielu.
Jak patrzę na tych, których Bóg używał, to uświadamiam sobie, że używał ludzi niedoskonałych, często mających ciemne plamy w swej biografii. Niejednokrotnie możemy być zgorszeni, kiedy czytamy o oszuście (oj znalazłoby się ich sporo, Abraham, Jakub, Piotr), złodziei (Zacheusz, Mateusz {najprawdopodobniej, jako celnik}), mordercy i prześladowcy Kościoła (Dawid, Paweł). A jednak Bóg przemieniał tych ludzi, używał i błogosławił.
Napisałem ostatnimi czasy post, który nazwałem "Takie nic". Myślałem wtedy o sobie. Nie był to wyraz moich kompleksów (choć i te posiadam). Chodziło mi raczej o świadomość tego, kim jestem przed Bogiem. Liczy się tylko Jego łaska. Łaską, czyli niezasłużonym darem, jest to, że dziś wstaliśmy. Łaską jest to, że Bóg w swojej łasce pozwala nam żyć, że nas nie zabija, choć grzeszni jesteśmy i ciągle obrażamy Go swoim postępowaniem. Łaską jest to, że nas zbawił, że nas przemienia. Łaską jest wreszcie to, że nas używa.
Czasami popadamy w duchową pychę i myślimy, że to nasza zasługa. Zaczynamy uświęcenie przypisywać sobie, własnemu wysiłkowi, pracy nad sobą. Gdyby Bóg odjął, odsunął swą miłosierną rękę, to bylibyśmy potworami.
Pycha jest początkiem końca. Jest powszechnym zagrożeniem. Myślimy, że stoimy, a jesteśmy już zwiedzeni, oszukani. Szatan lubi poklepać nas po ramieniu. Mówi: "dobry z ciebie chłopak, dziewczyna". Tracimy czujność i zasypiamy. Ciekawe jest, to że żaden zwiedziony, nie ma świadomości, że jest w takim stanie. Myśli, że inni się mylą, że go prześladują. Szatan jest ojcem kłamstwa i często nas mami. Każdy z nas jest w drodze.    
Dlatego jeśli myślimy, że stoimy to baczmy, abyśmy nie upadli i zwiedzeni zostali. Prośby Pana: "Badaj mnie, Boże, i poznaj serce moje, Doświadcz mnie i poznaj myśli moje! I zobacz, czy nie kroczę drogą zagłady,A prowadź mnie drogą odwieczną!" (Ps 139,23-24)   

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz