poniedziałek, 24 listopada 2014

coś o zwiedzeniach...

Dużo wszędzie słyszy się o różnych zwiedzeniach i fałszywych nauczycielach (przynajmniej ja słyszę). Rzeczywiście będzie to znakiem czasów bezpośrednio poprzedzających powtórne przyjście Chrystusa. "I powstanie wielu fałszywych proroków, i zwiodą wielu" (Mt 24,11). Czasami możemy nawet widząc zachowanie, czy słysząc poglądy kogoś stwierdzić, że ta osoba została zwiedziona lub (delikatnie mówiąc) zagubiła się w swojej chrześcijańskiej wędrówce. Mamy rozeznawać, mamy badać i być krytyczni, jak mieszkańcy miasta Berea, którzy byli szlachetniejszego usposobienia... przyjęli oni Słowo z całą gotowością i codziennie badali Pisma, czy tak się rzeczy mają (Dz 17,11). Sami też musimy być ostrożni, pokorni, nie myśleć, że nie podlegamy niebezpieczeństwu zwiedzenia - "A tak, kto mniema, że stoi, niech baczy, aby nie upadł" (1 Kor 10,12). Powinniśmy stawać przed Panem i prosić: "Badaj mnie, Boże, i poznaj serce moje, doświadcz mnie i poznaj myśli moje! I zobacz, czy nie kroczę drogą zagłady, a prowadź mnie drogą odwieczną! Ps 139,23-24  
Zwiedzenia, oszustwa szatana, niebezpieczeństwa nie mogą być jednak tym na czym się koncentrujemy i poświęcamy najwięcej czasu. To Chrystusa mamy mieć zawsze przed oczami, Jego kochać, na Nim koncentrować swoja uwagę. 
Zainspirowały mnie dziś rozmyślania Oswalda Chambersa "Ku Tobie, Boże mój" z dnia 23 i 24 listopada. Zamieszczę tutaj kilka zdań.    
"Jak oczy sługi są skierowane na jego pana, tak nasz wzrok powinien być utkwiony w Boga i skupiony na Nim. W ten sposób Go poznajmy i również w ten sposób Bóg się nam objawia. Nasze duchowe siły zaczynają zanikać, gdy przestajemy kierować na Niego wzrok". str. 349 (por. Ps 123) 
"Gdy zauważamy, że inni nie rozwijają się duchowo, i pozwalamy sobie ich krytykować, naruszamy swoją więź z Bogiem. Bóg nie po to daje nam rozeznawanie, żebyśmy krytykowali innych, lecz abyśmy się za nich wstawiali" str. 348  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz