wtorek, 1 czerwca 2010

Zapracowany...

Dziś siedziałem prawie cały czas nad materiałami na seminarium, które wraz z kolegą, innym pastorem DELKU, będę prowadził od 22-25 czerwca w Odessie. Temat, który mam przygotować, dotyczy modlitwy (Psalmy i Ojcze Nasz). Mam łącznie 6 godzin zajęć. Przy okazji czytania różnych źródeł odkryłem wiele fajnych rzeczy dla siebie. Do niedzieli muszę się z tym uporać, bo w poniedziałek wyjeżdżamy całą rodzinką na Krym - na pastorska konferencję i krótki urlop.
Dziś wieczorem zaś przystąpiłem do wielkiego dzieła - obrabiania ryb. Zazwyczaj kupujemy 2 duże ryby (ok. 7 kg łącznie), czyścimy, pakujemy na porcje, a potem, kiedy trzeba, wyciągamy z zamrażarki.
Moja żonka całe popołudnie poświęciła na przygotowania do przyjęcia gościa. Jutro przyjeżdża do nas pastor Sander - niemiecki pastor, który opiekuje się kilkoma parafiami luterańskimi na wschodzie Ukrainy. Pewnie jutro większość czasu spędzimy na rozmowach. Będzie spotkanie rady parafialnej, wieczorna modlitwa i... nie wiem jeszcze co, ale będzie sporo pracy.
Niestety odkryliśmy dziś również, że nasze mieszkanie pokryte jest grzybem. To straszne, bo niedawno był generalny remont. Cóż, chyba przyjdzie parafii go sprzedać. Ale to już po naszym wyjeździe do Polski.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz