czwartek, 3 czerwca 2010

Z wizytą

A właściwie po wizycie ks. Gerda Sandera. Gościł w Berdiańsku przez 2 dni. Przyjeżdża tu głównie w związku z remontem odzyskanego budynku kościelnego, na który zbiera w Niemczech fundusze. Po raz drugi mieliśmy miłą okazję przyjmować go u nas w domu. I oczywiście, jak to zwykle podczas tych odwiedzin, szczególnie między panami - naszym gościem i moim mężem - trwała niekończąca, wydawałoby się, rozmowa o Kościele. No bo przecież o czym mogliby rozmawiać dwaj księża ;) Głównie rozmawiano o parafii w Zaporożu, ponieważ przechodzi ona przez pewne problemy, ale o tym może przy innej okazji. Poniżej umieszczam jedynie kilka "fotek", nie zajmując już Państwa zbędnym gadaniem.

Środowa modlitwa wieczorna - kaplica była prawie wypełniona. Przez dobrych kilka lat ks.Sander opiekował się berdiańską parafią i odwiedzał ją co jakiś czas. Parafianie więc chętnie się z nim spotkali. Poza tym nabożeństwo to odbywało się po spotkaniu rady parafialnej, która i na modlitwę stawiła się w komplecie.

Gestykulujący ks. Sander z tłumaczką, berdiańską parafianką, rodowitą Niemką

Maciej, przysłuchujący się kazaniu nowego "wujka". Początkowo, co prawda, ten postawny pan wywołał w naszym synu spory strach, ale w niedługim czasie nasz szkrab się do niego przekonał.

Deser do obiadu i na spotkanie rady parafialnej - akurat mamy tu truskawkowy sezon.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz