niedziela, 20 czerwca 2010

Między Krymem a Odessą

Na Krymie jest pięknie. Z żalem wracaliśmy do Berdiańska po naszym tygodniowym urlopie. To prawdziwy półwysep rozmaitości. Właściwie każdy znajdzie tam coś dla siebie. Wylegiwanie się na plaży? Proszę bardzo. Góry? Do wyboru, do koloru. Jaskinie? Jest ich tam całkiem sporo. Zabytki? Bardzo różnorodne. Nurkowanie? Konne przejażdżki? Wycieczki dżipem, pojazdem latającym wszelkim, statkiem... To wszystko tam jest. No i na dodatek pogoda praktycznie murowana. W każdym bądź razie polecamy. Ale o tym może więcej innym razem.
Przyjechaliśmy na zaledwie dwa dni do domu, by się przepakować i ruszyć dalej, do Odessy, gdzie Wiesiek w najbliższą środę i czwartek będzie prowadził wykłady. Stamtąd czeka nas długa droga na południe Polski.
Za nami też niedzielne nabożeństwo i spotkanie Zgromadzenia Parafialnego w Berdiańsku, które wybrało dziś nowego przedstawiciela do Synodu. Prosimy, módlcie się o tę osobę, by mądrze decydowała w sprawach dotyczących funkcjonowania tego Kościoła. Pamiętajcie też o nas, o wykładach Wieśka i wielu kilometrach, które mamy do pokonania.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz