wtorek, 13 kwietnia 2010

Wyrazy współczucia

O tragedii prezydenckiego samolotu dowiedziałem się dość wcześnie w sobotę. O szoku jaki przeżyłem już pisałem. Dziś chciałbym napisać o reakcji na tę wieść ze strony ludzi z Kościoła. Bardzo wcześnie, bo jakieś 2 godz. po tragedii, dostałem pierwszego smsa z wyrazami współczucia od jednego parafianina. Podobne gesty miały miejsce w niedzielę. Większość ludzi składała mi kondolencje. Żeby wyrazić swą solidarność z Polakami zakupiono również dwa symboliczne goździki - biały i czerwony, które stanęły na ołtarzu, przewiązane czarną wstążką. Oczywiście modliliśmy się o rodziny ofiar i wspominaliśmy ich samych. Myślę, że ten dzień minął dla nas i parafian pod znakiem wspominania i zastanawiania się nad znaczeniem śmierci i zmartwychwstania. Nie tylko z powodu tragedii, ale również dlatego, że w Kościele prawosławnym był to dzień wspominania umarłych i odwiedzania grobów. Również większość luteran odwiedziła cmentarze w niedzielę lub poniedziałek.
Wyrazy solidarności, o których pisałem, były dla mnie bardzo miłe. Rzeczywiście mogłem odczuć ludzkie ciepło i współczucie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz