poniedziałek, 12 kwietnia 2010

Jeszcze o Wielkanocy

Pozwólcie, że odrywając się od ostatnich smutnych wydarzeń wrócę jeszcze na chwilę do tegorocznych świąt.
2 kwietnia
Jeżeli w Wielki Piątek można się w ogóle z czegoś cieszyć, to my cieszyliśmy się z całkiem sporej frekwencji. Zwykle w ten dzień w berdiańskiej parafii nabożeństwo nie odbywało się w ogóle, w zeszłym roku było tylko kilka osób, ale w tym już znacznie więcej.
Tym razem świece na ołtarzu nie zapłonęły. Artur, nasz kurator, już ich nie zapalał, by uniknąć sytuacji jak przed rokiem, gdy same zgasły. Chciał zresztą nawiązać do ponoć niemieckiej tradycji wielkopiątkowej, gdzie w kościołach ma się nie zapalać świec, nie używać dzwonów ani organ. Organy jednak zagrały.

4 kwietnia
W pewnym sensie były to wyjątkowe święta, ponieważ obchodziliśmy je tylko raz. Zachód spotkał się ze wschodem i prawosławna Pascha, jak tu nazywa się Wielkanoc, zbiegła się w czasie z terminem świąt obchodzonych przez kościoły "zachodnie". W związku z tym na wielkanocnym stole mogły się znaleźć tutejsze "paschalnyje kulicze" czyli drożdżowe babki z rodzynkami polukrowane i posypane kolorowymi ozdobami cukierniczymi, sprzedawane tutaj w tym czasie na każdym rogu i w każdym najmniejszym sklepiku.

Niedzielne nabożeństwo zgromadziło wiele osób, również takich, których zwykle nie widujemy lub jedynie sporadycznie na spotkaniach niemieckiego centrum kulturalnego. Przy tej okazji Wiesiek musiał niejako zmierzyć się z również i tutaj żywą tradycją święcenia pokarmów, ponieważ ktoś z obecnych na nabożeństwie osób przyszedł do niego z prośbą o poświęcenie jedzenia. Do "święconki" przywiązuje się najwyraźniej sporą wagę. Ktoś z obecnych przyniósł ją ze sobą (poświęconą w cerkwi) i jedna z pań chciała koniecznie uraczyć Maciusia takim poświęconym jajkiem czy jabłkiem, co zapewne miało mu przynieść jakieś niezwykle pozytywne implikacje. W każdym bądź razie, jak to zwykle przy świątecznych okazjach, po nabożeństwie w gronie parafian raczyliśmy się herbatą, słodkościami oraz pisankami.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz