środa, 14 kwietnia 2010

Cukierek dla zmarłego

To od razu rzuca się w oczy. Przynajmniej mnie, która byłam na tutejszym cmentarzu po raz pierwszy. Ławka i stolik przy każdym grobie. No i jeszcze podobizny zmarłych na pomnikach. A do czego te stoliki? Przydają się w takie dni, jak "Pamiątka umarłych", czyli w pierwszą niedzielę i poniedziałek po Wielkanocy (w tym roku 10-11.04).
Jedziemy marszrutką nr 19 daleko za miasto. Większość pasażerów też zdąża do końca trasy. Wiozą kwiaty, koszyki wypełnione jedzeniem i napojami. Dojeżdżamy do wielkiego cmentarza. Na miejscu jest naprawdę sporo osób. Z pewnym niedowierzaniem, zdziwieniem, a jednocześnie fascynacją obserwuję całe rodziny i pojedyncze osoby siedzące i stojące przy grobach. Na stolikach rozłożone jedzenie, słodycze, napoje, alkohol. Co-nieco zostawia się również na pomnikach - cukierki, ciastka, kawałek wielkanocnej babki, pisankę, chleb, kubek z przezroczystym płynem (wodą czy wódką?). Gdzieniegdzie widać też prawosławnych popów odprawiających jakieś modlitwy i święcących grób i zgromadzonych kropidłem. Jakby zupełnie nikt nie zauważał, że pozostawianie jedzenia dla zmarłych to zwyczaj o korzeniach pogańskich.
Chociaż właściwie, czyż palenie zniczy na grobach nie należy do tej samej kategorii?

3 komentarze:

  1. Może to śmieszne, ale z drugiej strony producent zniczy z Górek Wielkich jest przyjacielem i sponsorem CME więc niech się mu wiedzie! ;)
    Dzięki za te mini relacje, fajnie poczytać jak żyje się na Ukrainie. Pozdrowienia z Malinki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Hm, ciekawe... i tak przy każdym grobie rzeczywiście jest stoliczek? To oni miewają takie pikniki na cmentarzu tak?
    Oglądałam Wasze zdjęcia :)
    uściski przesyłam.
    tęsknię.
    u

    OdpowiedzUsuń
  3. Piknik na cmentarzu - no, to całkiem nieźle opisuje tę sytuację :)
    Dzięki za wpisy Iksiu i Ula, pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń