środa, 10 marca 2010

Co z przyszłością...

W czasie kiedy byliśmy w Polsce wiele rzeczy dotyczących naszej przyszłości zaczęło się klarować. Kontrakt pomiędzy Kościołami luterańskimi w Polsce i na Ukrainie, na podstawie którego zostaliśmy wysłani tutaj do pracy, kończy się w październiku 2010. Chcemy zakończyć naszą służbę tutaj i wrócić na jakiś czas do Polski. Najprawdopodobniej zaraz po powrocie do Polski rozpocznę wikariat w jakieś parafii.
Co do naszych marzeń i planów na przyszłość, to chcielibyśmy kontynuować naszą przygodę misyjną. Ja od ok. 10 lat myślę intensywnie o misji tłumaczy Biblii im. Wycliffa. Właśnie w ośrodku tej misji byłem rok na wolontariacie w Anglii kilka lat temu. Wierzę, że do takiej pracy powołuje nas Pan Bóg. Choć nie wiemy jeszcze dokładnie, jak będzie wyglądać nasza przyszłość, to chcemy i możemy otwarcie mówić o naszych marzeniach.
Najtrudniejsze było dla nas powiedzenie o tym naszym rodzinom w Polsce. Baliśmy się ich reakcji. Pan Bóg jednak sprawił, że nasze obawy pozostały tylko obawami. Może nie spotkaliśmy się ze strony naszych bliskich z wielkim entuzjazmem, ale wiadomość o naszych planach została przyjęta spokojnie.
Za to bardzo dziękujemy naszemu Bogu i Panu!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz