środa, 3 lutego 2010

Bezsilna

Przywalona papierkową robotą, wypompowana bieganiem z mopem, z podkrążonymi oczami na skutek nieprzespanej nocy (z winy własnej) i poranka (z winy Maciusia), stęskniona za swoim mężczyzną powracającym z Odessy nie znajduję już sił na napisanie posta i życzę wszystkim (i sobie) spokojnej nocy.

2 komentarze:

  1. Hope you have a lot better day today!!!!!! Miriam

    OdpowiedzUsuń
  2. Yes, I do. God is good.
    Thank you Miriam. I hope that you and Hannah are better too. Blessings.

    OdpowiedzUsuń