środa, 27 stycznia 2010

Coś o grupkach domowych

Słuchamy ostatnio radia Chrześcijanin przez internet. Fajnie, że jest taka możliwość, żeby posłuchać chrześcijańskiej muzyki, kazań, różnych audycji dotyczących chrześcijańskiego życia. Tak naprawdę tutaj pozbawieni jesteśmy społeczności z innymi chrześcijanami. To może brzmi absurdalnie, bo przecież pracujemy w kościele. Niestety nie mamy możliwości porozmawiać o naszej wierze z innymi. Chodzi mi głównie o możliwość duchowego karmienia się. Cieszymy się, że od kilku dni możemy brać udział w rannych społecznościach przez internet. To już coś. Fajnie byłoby mieć jednak jakąś grupkę domową.
To ciekawe, że temat grupek domowych jest tutaj poruszany w rozmowach między księżmi (bynajmniej nie w negatywnym sensie). Mam wrażenie, że w Polsce większość księży boi się tego tematu - bo to pachnie "sekciarstwem", "niezdrowo", trudno przewidzieć, co się z tego wykluje. Z taką opinią spotkałem się ze strony swoich kolegów. Tak, to prawda, że czasami ludzie biorący udział w takich grupkach odchodzą od naszego Kościoła. Ich odejście nie jest jednak raczej związane z przynależnością do takiej grupki. Ja jednak wierzę, że takie grupki mogą być czymś bardzo dobrym i mogą być błogosławieństwem dla parafii. Trzeba jednak takie spotkania odpowiednio zorganizować i pilotować. Sam znam wiele osób, którzy należą do takich grupek i działają aktywnie w parafiach. Bo czy jest coś złego w tym, żeby się spotkać w grupie przyjaciół i razem czytać Biblię i modlić się zamiast robić coś innego. Nie jestem za tym, żeby zrezygnować ze wspólnych nabożeństw i spotykać się tylko na "grupce". Ale mam też świadomość, że na nabożeństwach nie ma miejsca, żeby podzielić się osobistymi sprawami. Często mogę to zrobić w grupie tylko zaufanych przyjaciół. Piszę to, bo sam niejeden raz brałem udział w spotkaniach domowych, należałem też do takiej grupki.
A Wy co na ten temat myślicie?

2 komentarze:

  1. Madrze powiedziales! :) Zupelnie sie z toba zgadzam, ze cos takiego jest bardzo potrzebne w naszych parafiach. Jest to jeden z najlepszych zposobow poznac blizej innych ludzi z parafii. Plus jesli uczeszczasz na takiej grupce, to jako ksiadz masz mozliwosc wplywac na wiecej ludzi jednoczesnie a oni na ciebie. :) Mam nadzieje i modle sie o to, aby i cos takiego w przyszlosci wzniknelo tu u nas we Lwowie!

    OdpowiedzUsuń
  2. dzięki za komentarz. Życzę Wam Bożego błogosławieństwa

    OdpowiedzUsuń