środa, 30 grudnia 2009

Środowo


Wczoraj prezenty dojechały do parafii. Cieszę się, że dojechał cały zamówiony ładunek. Niestety wiele parafii nie otrzymało całego zamówienia ze względu na brak dostatecznej ilości prezentów. Cóż, być może to sygnał, że akcja się powoli wypala, a może jest to tylko kryzys w tym roku. Odwieźliśmy dziś prezenty do Caritasu. Siostra Agnieszka była bardzo zadowolona. Zaprosiła nas na uroczystość ich rozdania 16 stycznia. To co prawda już po świętach, ale atmosfera świąteczna powinna się jeszcze "unosić w powietrzu".
Byliśmy dziś z Maciusiem na szczepieniu. Przy okazji poszliśmy do pani masażystki, żeby nam pokazała gimnastykę stosowną dla naszego synka. Pani stwierdziła, że rozwija się on prawidłowo i jest bardzo ruchliwym dzieckiem. A gimnastyka, którą nam pokazała, kolejny raz nas zaskoczyła. Cóż, wygląda to trochę ekstremalnie.




Wieczorem mieliśmy w kaplicy modlitwę wieczorną. Ponieważ w tej parafii nie było wcześniej księdza, ludzie nie przyzwyczaili się jeszcze do chodzenia do kościoła przez tydzień. Na środowych spotkaniach jest nas mało - ok. 5 osób. Dziś było nas siedmioro. Zazwyczaj są to te same osoby. Dziś podziękowaliśmy Bogu za kończący się rok. Następne nabożeństwo dopiero 3 stycznia. Jutro już Sylwestra. My ze względu na Maćka zostajemy w domu. Tobie zaś, gościu naszego bloga, życzymy fajnego sylwestra i błogosławionego Nowego Roku.

2 komentarze:

  1. Czy to aby na pewno jest gimnastyka dla młodego? Może chodzi o ćwiczenia kulturystyczne dla taty? ;)
    Oczywiście żartuję. Widać, że Maciusiowi się gimnastyka podoba :)
    Serdecznie pozdrawiam całą Waszą trójkę w przedostatni dzień roku
    u

    OdpowiedzUsuń
  2. oooooo na taką formę gimnastyki bym nie wpadła!!!
    widać, że Maciusiowi się podoba :)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń