wtorek, 29 grudnia 2009

Rozczarowanie

Dziś jestem nieco sfrustrowana. Miał nas po południu odwiedzić jeden parafianin ze swoją rodziną. Po wczorajszej uczcie u Wiery uznaliśmy, że wypada gości miło przyjąć. Pół dnia więc spędziłam na przygotowaniach - zakupach, szybkim sprzątaniu, kucharzeniu. Mieli być o 16.00. Stół nakryty, wszystko gotowe, czekamy. I czekamy... W końcu ok. 17.00 Wiesiek zadzwonił do Romana i okazało się, że nie przyjdą. Zapomnieli czy jakoś tak, nie wiadomo. A przecież umawialiśmy się i z nim i z jego żoną. Jak mogli zapomnieć?
Szkoda, miałam nadzieję na miłe spotkanie. To para mniej więcej w naszym wieku i mają kilkuletniego syna.  No cóż, przynajmniej my zjedliśmy sobie smaczną kolację.
Jest i pozytywna wiadomość. Wczoraj dojechały paczki z akcji "Prezent pod choinkę" i w końcu będą mogły trafić w ręce tych, do których zostały przygotowane!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz