środa, 23 grudnia 2009

Przygotowania


U nas w domu wielkie przygotowania. Wigilia już jutro, a tak wiele jeszcze do zrobienia. Choinka już przystrojona. W tym roku mamy sosenkę. Ciężko było kupić coś sensownego. Świerki były tylko małe, a o jodle nie ma co marzyć. Dla ludzi tutaj choinka to symbol noworoczny. Właśnie Nowy Rok obchodzony jest najbardziej uroczyście. Rozmawiałem wczoraj z jedną z parafianek. Powiedziała mi, że poprzedni system skutecznie wykorzenił tradycje bożonarodzeniowe. Co prawda w ostatnich latach te tradycje znów są przypominane, ale i tak święta stoją w cieniu Nowego Roku. Wszyscy więc ostatnio składają nam już życzenia noworoczne.
W czasie przygotowań do świąt jeszcze bardziej zauważam różnice kulturowe. To co jest normalne w Polsce tutaj w sklepach jest nie do kupienia. Nigdzie nie mogłem znaleźć korzenia pietruszki i selera. Ukraińcy te części roślin wyrzucają. Jarzynowa sałatka świąteczna będzie więc bez tych warzyw. Nigdzie też nie mogłem znaleźć mielonego maku. Cóż makówki... do zobaczenia w przyszłym roku.
Dla nas z Natalią te święta są pierwszymi "samodzielnymi", a na przygotowanie mieliśmy tak mało czasu. Cóż, może brak pewnych świątecznych dodatków pozwoli nam jeszcze lepiej odkryć sens tych świąt.
W związku ze zbliżającymi się świętami, życzymy Tobie, czytelniku naszego bloga, Bożego błogosławieństwa i odkrycia na nowo istoty tych świąt.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz