wtorek, 8 grudnia 2009

W drodze...

Jesteśmy już prawie spakowani. Przed nami ok. 30 godzin podróży. Najpierw do Malitopola autobusem. Potem nocnym pociągiem do Kijowa. Rano będziemy już w Kijowie. Ok. 11:00 spotykamy się tam z księdzem parafii luterańskiej. Po południu pojedziemy na lotnisko i jeśli będzie wszystko dobrze, to ok. 20:50 wylądujemy w Pyrzowicach. Potem jeszcze podróż samochodem do Ustronia. To nasze plany na najbliższe godziny. To znaczy, że następny wpis ukaże się, jeśli Pan pozwoli, dopiero w czwartek. Proszę módlcie się, żeby wszystko przebiegło dobrze i bezpiecznie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz