poniedziałek, 21 grudnia 2009

Dotarliśmy

W końcu jesteśmy w domu, w Berdiańsku. To była długa podróż. Z Polski wylecieliśmy w piątek późnym wieczorem, a do Berdiańska przyjechaliśmy dopiero dziś po południu. Normalnie bylibyśmy już na miejscu w sobotę wieczorem. Jednakże niedzielę spędziliśmy na nabożeństwie w Zaporożu, drugiej parafii, którą Wiesiek się opiekuje. Wczorajszy deszcz i obawa przed gołoledzią na drogach przytrzymała nas tam nieco dłużej.
Za nami dobry, choć jak zwykle intensywny czas w Polsce, który spędziliśmy na różnych załatwieniach i spotkaniach. Dziękujemy wszystkim, którzy modlili się o nasz bezpieczny wyjazd i powrót.
Przed nami szybkie i intensywne przygotowania do świąt. Mam nadzieję, że ze wszystkim zdążymy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz