sobota, 14 listopada 2009

Mały "zdolniacha"

A co tam, pochwalę się. Wczoraj odkryłam, że u Maciusia pojawił się pierwszy ząb na horyzoncie. Na razie to tylko jakby dziurka w dziąsełku, ale można już wyczuć ostry jak brzytwa ząbek. Najwyraźniej synek szykuje się do tego, żeby zadziwić tatę, jak wróci z Polski. A powodów do tego będzie kilka, gdyż codziennie ćwiczy do upadłego obroty z plecków na brzuszek i odwrotnie, pełzanie, piszczenie, chwytanie... Nasz radosny, zdolny szkrab :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz