sobota, 24 października 2009

poszukiwanie przyjaciół

Byliśmy dziś na chwileczkę zobaczyć konferencję chrześcijańską w Domu Kultury w Berdiańsku. Ona zasadniczo różniła się od tego, do czego jesteśmy przyzwyczajeni w naszym Kościele. Pomyślałem, że jeśli trafiłby tam ktoś z naszej małej wspólnoty, to raczej nie czułby się najlepiej. Głośno i brak porządku. Choć może to tylko ja tak odebrałem.
Ostatnio uświadamiamy sobie z Natalią, czym jest samotność daleko od domu. Modlimy się, o znalezienie przyjaciół, o ludzi w podobnym wieku, młodych chrześcijan, z którymi moglibyśmy porozmawiać na temat wiary i wspólnie się pomodlić.
Misja niestety często łączy się z samotnością i wyobcowaniem. Ostatnio mocno tęsknimy za krajem, rodziną, przyjaciółmi. Tęsknimy za rozmowami, społecznością, wspólną modlitwą.
Byliśmy 2 tygodnie temu w naszym domu w Ustroniu i tam czuliśmy się bardzo dobrze. Rodzina, bliscy, piękne krajobrazy. Tęsknimy też za małymi rzeczami. W Ustroniu rozkoszujemy się przestrzenią i zielenią. Tutaj w zasadzie jej nie ma. W Berdiańsku nie ma parków. Jest natomiast szarość, stare kamienice, dziury w drogach i na chodnikach.
A jednak jesteśmy tutaj, ponieważ do tego miejsca powołał nas Bóg. Chcemy być wierni temu powołaniu i jak najlepiej wykorzystać pozostały czas. Wierzymy, że Bóg chce nas nauczyć wielu rzeczy i kształtować nasz charakter.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz